Trudniej o karty kredytowe
Mało jest osób z grubym portfelem, o wiele więcej tych, które nie cierpią na nadmiar gotówki, a szczególnie pod koniec miesiąca. Najczęściej wtedy robimy debety na kontach bankowych, a w szczególnych sytuacjach sięgamy po kredyty. Zawsze tak było, jest i z pewnością będzie. Banki pożyczają pieniądze, ponieważ z tego żyją, szczególnie teraz kiedy od jakiegoś czasu stosują swoje lichwiarskie metody zawyżania kosztów rzeczywistych kredytów. Kiedy na rynku finansowym była koniunktura pożyczały więcej kasy, kiedy przyszedł kryzys nie wydają już tylu pieniędzy na kredyty. O wiele też uważniej przyglądają się swoim klientom. Znacznie też zaostrzyły warunki przyznawania jakichkolwiek kredytów. Na szczęście czas ten powoli mija, banki zaczynają powoli zmieniać swoją politykę kredytową na korzyść klienta, chociaż czas sprzed 4-5 lat z pewnością już na rynek kredytowy nie powróci.
- Banki łagodzą warunki kredytowe przede wszystkim w branży kredytów mieszkaniowych i hipotecznych, mniej w branży pozostałych kredytów. Poza tym jeszcze do niedawna banki dość chętnie rozprowadzały wśród swoich klientów karty kredytowe. A klienci równie chętnie z takich możliwości korzystali. Kiedy nie mamy pieniędzy nie robimy zakupów, natomiast jeżeli płacimy kartą kredytową nie zastanawiamy się i często kupujemy bez sensu. Poza tym z każdego kredytu trzeba się rozliczyć, a karty kredytowe należą do jednych z najwyżej oprocentowanych kredytów bankowych. Niestety najczęściej nie zastanawiamy się nad konsekwencjami przekroczenia terminów rozliczenia się z bankiem, nie wiemy jakie jest oprocentowanie kart kredytowych, jakie są limity i okresy bezodsetkowe. Niestety nadal wiele osób nie zna zasad funkcjonowania kart kredytowych, a z kolei banki nie są zainteresowane informowaniem swoich klientów o tych zasadach – twierdzi ekspert od rynku kart kredytowych.
Tymczasem banki nie są już takie skoro do wydawania kart kredytowych, ponieważ lawinowo rośnie zadłużenie klientów z tytułu posługiwania się kartami kredytowymi. Aktualnie zadłużenie to przekroczyło już 15 miliardów złotych. To efekt bezmyślnego rozdawnictwa kart kredytowych oraz niedoinformowania klientów. Banki starają się teraz ograniczyć wydawanie kart kredytowych oraz nie przedłużać umów z niesolidnymi klientami. Tym sposobem z rynku kart zniknęło ponad 200 tysięcy sztuk plastikowych pieniędzy. Trudniej już o korzystne oprocentowanie kart kredytowych, większe limity oraz rokowania z bankami. A mimo to dość ciekawą propozycję karty kredytowej ma bgż. Zaletami jej jest wysoki limit /do 35 000 zł/, 56 dni okresu bezodsetkowego, 0 zł. za wydanie i korzystanie z takiej karty, nie trzeba też mieć konta w banku, aby taką kartę uzyskać. Ale podobnych ofert na rynku kart kredytowych nie brakuje, tylko warunki jakie banki stawiają przed klientami są już wyższe niż dotychczas.
-
Możesz śledzić odpowiedzi do tego wpisu za pomocą RSS 2.0 feed. Możesz leave a response, or trackback z Twojej własne strony.