Za granicę najlepiej z kartą

Wakacje za granicą lub zagraniczne wyjazdy służbowe to dla wielu ludzi codzienność. Będąc na obcej ziemi warto zadbać o swoje bezpieczeństwo. W tym także finansowe. Od czasu do czasu słyszy się, że gdzieś lotnisko zostało zamknięte przez złą pogodę, a gdzie indziej upadło biuro podróży i podróżnicy nie mają jak wrócić do swych domów. Czasem bywa też tak, że jakimś trafem zaginie portfel lub torebka z dokumentami. Zostajemy bez pieniędzy i co dalej?
Otóż w każdym tych przypadków warto być posiadaczem wspaniałego wynalazku, jakim są karty kredytowe. Brzmi jak dobra reklama, ale nie ma w niej nawet cienia nieprawdy. Jak poradzić sobie w sytuacji, w której nie możemy wrócić do domu, bo biuro podróży, u którego wykupiliśmy wycieczkę zbankrutowało, a nie mamy gotówki, by kupić bilet na samolot? Pożyczyć od znajomych lub rodziny? Można, ale równie dobrze, a może i lepiej, pożyczyć te pieniądze od banku. Wyciągamy naszą kartę kredytową i płacimy nią za bilet. Nic prostszego. Bez proszenia innych i tracenia czasu, a w dodatku bez dodatkowych kosztów, jeśli spłacimy zadłużenie w terminie, który bank przewidział jako okres bezodsetkowy.
Gorzej sytuacja wygląda w przypadku zaginięcia portfela, bo właśnie w nim trzymamy zazwyczaj karty kredytowe i inne dokumenty. Nie jest jednak tak źle, jak może się wydawać. Niektóre banki przewidują takie sytuacje i swym klientom pomagają. Wystarczy, że udamy się do najbliższego oddziału banku, w którym mamy kartę kredytową, a raczej mieliśmy ją do momentu jej zaginięcia, i udowodnimy, że jesteśmy klientami tegoż banku. Kilka pytań weryfikujących naszą tożsamość i nasz bank wypłaca nam pieniądze, dzięki którym wrócimy do domu.
A co jeśli lotnisko jest nieczynne, bo loty uniemożliwia pył wulkaniczny, a my musimy czekać tydzień na jego otwarcie lub w trakcie odprawy zaginie nasz bagaż? Ubezpieczenia, jakie posiadają najlepsze karty kredytowe zrekompensują nam zapewne ten fakt. Każdy dzień zwłoki lub zaginiona walizka będą oznaczać dla nas pieniądze, o których bez ubezpieczenia karty moglibyśmy zapomnieć.
Możesz śledzić odpowiedzi do tego wpisu za pomocą RSS 2.0 feed. Możesz leave a response, or trackback z Twojej własne strony.